Please wait a moment loading...

W związku z pandemią koronową przestały istnieć podstawy biznesowe

W związku z pandemią koronową przestały istnieć podstawy biznesowe

Granica zostanie również zerwana na kontynencie hiszpańskim, ale nie na Wyspach Kanaryjskich. Archipelag na Atlantyku nie jest zatem obszarem ryzyka i jest wyłączony z ostrzeżenia dla podróżnych.

Strach przed załamaniem gospodarczym jest ogromny na Balearach. Jak jeden "śmiertelny cios" zadzwonił do gazety "Diario de Mallorca" W sobotę rząd federalny postanowił ogłosić ulubioną wyspę wakacyjną Niemców i prawie całą resztę Hiszpanii obszarem ryzyka i ostrzec przed podróżowaniem tam. Dzięki temu spełniłyby się najgorsze obawy. To jedna rzecz w przypadku turystyki "Śmiertelny cios"napisał gazetę.

"Co powinieneś tam zrobić?"

Nigdzie w Hiszpanii, poza Wyspami Kanaryjskimi, ludzie nie są tak uzależnieni od turystyki jak na Balearach. Przemysł przyczynia się do około 35 procent produkcji gospodarczej w obu regionach. Rząd regionalny był przekonany, że liczby koronowe wkrótce znowu spadną. Jednak początkowo nie było tego oznak.

"Śmiertelny cios" dla Majorki: 30 000 wczasowiczów z Balearów musi zostać przebadanych i poddanych kwarantannie Blog aktualności na Covid-19: Wszystkie informacje w blogu informacyjnym Tylko jeden region nie dotyczy: Ministerstwo Spraw Zagranicznych wydaje ostrzeżenie dla podróżujących do Hiszpanii

Trzyosobowa rodzina z Frankfurtu przestraszyła się ostrzeżenia przed podróżą w ostatnim dniu wakacji na Majorce. "Nie spodziewaliśmy się tego"- mówi matka, która nie chce czytać jej nazwiska w prasie. To samo dotyczy testu i zbliżającej się kwarantanny. "Wiele stresu", jęczy kobieta na lotnisku, biegnie w stronę centrum egzaminacyjnego z synem i mężczyzną. Inna matka widzi to spokojnie: "Co powinieneś tam zrobić." O sytuacji na Majorce opowiada lekarz Andreas Mösbauer z Neu Isenburg: "Najważniejsze jest to, że jest tak samo bezpieczny, jak tutaj, może nawet bezpieczniejszy."

Wykorzystane źródła: agencja informacyjna dpa

Antonia z Tyrolu przez 20 lat była jedną z najbardziej rozchwytywanych gwiazd męskich. Teraz piosenkarka przestaje. Jednym z powodów Ballermann-Aus jest również kryzys Corona.

Tak naprawdę nazywają się gwiazdy muzyki pop
Seria zdjęć składająca się z 17 zdjęć

Podczas gdy gwiazdy takie jak Mickie Krause, Jürgen Drews, Jürgen Milski czy Mia Julia tylko czekają, aż wszystko w Ballermann będzie takie, jak dawniej, Antonia z Tyrolu ma już dość Schinkenstrasse. Piosenkarka przestaje – po 20 latach.

"Tam już nigdy nie będzie tak samo"

"W moim dwudziestoleciu z ciężkim sercem postanowiłem zakończyć moje występy na żywo w Ballermann"mówi 40-latek "obrazek"-Gazeta. Antonia, która tak naprawdę nazywa się Sandra Stumpter, podjęła decyzję w ciągu ostatnich kilku tygodni. "Podczas wymuszonej przerwy spowodowanej wyładowaniem koronowym miałem czas pomyśleć o Ballermannach. Myślę, że to miejsce jest za dobre. Tam już nigdy nie będzie tak samo"- mówi mieszkaniec Linzu.

Antonia z Tyrolu: od 20 lat odnosi sukcesy jako muzyk. (Źródło: imago images / Horst Galuschka)

W ostatnich latach Antonia występowała dwa do trzech razy w tygodniu w Ballermann, głównie w Bierkönig i w Górnej Bawarii. Zarabiała do 200 000 euro w sezonie. Jednak obecnie nie jest to możliwe. Impreza jest zamknięta z powodu pandemii koronawirusa.

"Chcę to teraz zostawić"

Antonia rzeczywiście chciała świętować swoje pożegnanie z fanami, ale nie jest to już możliwe ze względu na zamknięcie. Nie chce go dogonić. "Chcę to teraz zostawić. Dlatego właśnie zrywam bez pożegnania."

Blokada partii na Majorce: władze chcą „spłaszczyć Ballermanna” "Zjedz nas jak …": Gwiazda Ballermann Mia Julia pokazuje rzadkie miłosne selfie Po zamieszaniu wokół występów: ZDF pozwala gwiazdom popu pojawić się w „ogrodzie telewizyjnym” Odtąd tylko śmieci: gwiazdy rzeczywistości zaczynają bunt przeciwko RTLzwei

Nawiasem mówiąc, piosenkarz nie przestanie całkowicie. 40-latek chciałby nadal występować w Niemczech i Austrii.https://yourpillstore.com/ Jednak ich fani będą musieli dostosować się do nowej Antonii. "Moja muzyka staje się bardziej rzeczywista i rockowa. Zamieniam dirndla na skórzane szorty."

Wykorzystane źródła: Zdjęcie: "Antonia z Tyrolu kładzie kres Ballermann!" (podlegający opłacie)

Szef stowarzyszenia hotelarsko-restauracyjnego bije na alarm: co trzecia firma z branży może zbankrutować z powodu Corony – pomimo szumu turystyki w Niemczech latem.

To rok wakacji w domu: zamiast leżeć na plaży w Turcji, Grecji czy na Majorce, setki tysięcy ludzi podróżuje tego lata po Niemczech. Wraz z Bawarią i Badenią-Wirtembergią ostatnie dwa kraje związkowe również miały teraz wakacje. Dlatego w nadchodzących tygodniach kolejne 20 milionów ludzi prawdopodobnie wyjeżdża na wakacje nad Morzem Północnym i Bałtyckim, na Pustaci Lüneburskiej lub w Saksońskiej Szwajcarii. 

To dobra wiadomość dla hotelarzy i operatorów restauracji w Niemczech. Po niedawnym spadku sprzedaży w branży hotelarskiej nawet o 75 procent w porównaniu z rokiem poprzednim w wyniku blokady koronowej, wiele firm może teraz ponownie oczekiwać większego wykorzystania mocy produkcyjnych.

Łagodzenie korony: te zasady obowiązują teraz w krajach związkowych

Ale czy sytuacja jest taka sama we wszystkich regionach? Ile hoteli, pubów i restauracji i tak zbankrutuje – i jaka jest korzyść z niższego podatku VAT dla gastronomii? Serwis t-online.de rozmawiał z dyrektorem generalnym Niemieckiego Stowarzyszenia Hoteli i Restauracji (Dehoga), Ingrid Hartges.

t-online.de: Pani Hartges, właśnie wróciła pani z wakacji – gdzie była pani w Niemczech?

Ingrid Hartges: Na Morzu Północnym. Było cudownie!

A jak było tam pełne?

Było już pełne, ale hotele nie były zarezerwowane w 100 procentach. Na miejscu odniosłem wrażenie, że wielu członków stowarzyszenia opisuje nam: Niemcy tego lata odkrywają swój kraj, poznają Niemcy z nowej perspektywy. A przede wszystkim: dobrze się przy tym bawisz. Tam, gdzie w programie było jeszcze za granicą, wiele osób korzysta obecnie z okazji, aby podróżować do miast i regionów, które zawsze chcieli odwiedzić. To bardzo przyjemny rozwój, który wzmocnił niemiecki trend turystyczny ostatnich lat.

Brzmi to tak, jakby sytuacja hoteli w Niemczech była lepsza niż oczekiwano. Czy uda Ci się nawet wygrać kryzys?

Nie, jesteśmy daleko od tego, pomimo wszystkich zachęcających sygnałów. Fakt: większość firm była zamknięta wiosną na dziesięć tygodni i nie generowała sprzedaży. Tej utraconej sprzedaży nie można już nadrobić. Wielu hotelarzy i restauratorów ma już ogromne dziury w swoich bilansach. Branża hotelarska i gastronomiczna z pewnością do końca roku przyniesie duże straty. Nasza branża nadal radzi sobie bardzo źle.

Dyrektor generalny Dehoga Ingrid Hartges: "Restauracje są wdzięczne za obniżkę podatku VAT." (Źródło: Dehoga Bundesverband / Svea Pietschmann)

Co to konkretnie oznacza?

W tej chwili trudno powiedzieć. Jak we wszystkich gałęziach gospodarki, w dużej mierze zależy to od tego, czy nastąpi druga fala, czy nie. W dodatku nie da się zsumować wszystkich firm: podczas gdy restauracje i hotele w miejscowościach turystycznych, na przykład nad Morzem Północnym i Bałtykiem, generują obecnie 70 do 80 procent ubiegłorocznego obrotu, firmy w dużych miastach, takich jak Berlin, często osiągają zaledwie 30 nawet do 50 proc. sprzedaży w analogicznym okresie poprzedniego roku – bo brakuje turystów z zagranicy, ale przede wszystkim odwiedzających targi, kongresy i spotkania.

Podróże zagraniczne: kraje te otwierają swoje granice dla turystów

Utratę sprzedaży w okresie wiosennym można ekstrapolować. Jak duży będzie minus za cały rok – ile grozi bankructwami?

Obawiam się, że zagrożone jest istnienie 70 tysięcy firm z branży hotelarsko-restauracyjnej, czyli prawie co trzecia firma w Niemczech. Jak powiedziałem, z wymienionych powodów bardzo trudno jest ekstrapolować sprzedaż. Zakładając, że nie będzie dalszych blokad, powiedziałbym, używając kciuk w górę, że cała branża będzie generować średnio w tym roku o około 30 do 40 procent mniej obrotów. Ale to bardzo przybliżona prognoza. W szczególności w gastronomii sprzedaż zależy również w dużym stopniu od pogody. Im dłużej restauracje, puby i kawiarnie mogą zabawiać swoich gości na zewnątrz, tym lepiej dla nich. I odwrotnie, jeśli wcześniej zrobi się zimno, wygląda to gorzej. Dlatego wiele firm bardzo boi się zimy.

Co musi zrobić polityka, aby zapobiec takiej fali bankructw?

Polityka już wiele zrobiła, co nie tylko pomogło nam, ale także całej gospodarce. Wobec wielu hotelarzy i restauratorów, którzy obecnie zarabiają mniej, w kolejnym kroku powinniśmy dostosować prawo najmu i najmu. Nie może być tak, że hotel, który nie ma obrotów lub jest zajęty tylko w 15 procentach, musi płacić czynsz bez zmian. W tym przypadku opowiadamy się za odpowiednim rozkładem ryzyka między wynajmującym a najemcą. W szczególności chcielibyśmy zobaczyć regulację prawną w postaci roszczenia o zmniejszenie dzierżawy z powodu pandemii korony. To byłaby wielka ulga, zwłaszcza dla firm w dużych miastach, gdzie od 20 do 30 proc. Przypada na leasing handlowy. Z powodu pandemii koronawirusa przestały istnieć podstawy biznesowe. Oczekujemy również, że pomoc pomostowa zostanie rozszerzona – szczególnie dla firm, które wciąż nie mają perspektywy ponownego otwarcia, tj. Dyskoteki, kluby, ale w niektórych miejscach także puby i bary. Sytuacja jest również dramatyczna w przypadku firm cateringowych na imprezy.

To, że nie było jeszcze zbyt wielu upadłości, wynika również z tego, że firmy nie mają obowiązku ogłaszania upadłości do końca września. Czy zwolnienie powinno zostać przedłużone?

Bez wątpienia, musimy o tym teraz porozmawiać. Jedno jest pewne: prawdziwy rozmiar kryzysu będzie widoczny dopiero późną jesienią.

Rząd federalny chciał również pomóc branży w obniżeniu podatku VAT. W jakim stopniu ten środek pomaga firmom?

Zasadnicze znaczenie ma obniżenie podatku VAT na żywność. Zawsze wzywaliśmy do takiej redukcji. Jednak w czasie kryzysu jeszcze ważniejsze jest wykorzystanie tego środka do wzmocnienia firm i spłaty kredytów w średnim terminie. Restauracje są za to wdzięczne.

Niekoniecznie goście: wiele restauracji i hoteli celowo nie przenosi obniżonego podatku.

To prawda. Ale taki był dokładnie plan polityki. Federalny minister finansów Olaf Scholz wyraźnie powiedział, że działanie to powinno służyć wzmocnieniu gastronomii. Jesteśmy branżą najbardziej dotkniętą kryzysem koronowym. Prawie wszystkie hotele i restauracje nie zarabiały euro od dziesięciu tygodni, a ze względu na zasady dotyczące odległości sytuacja nie jest tak dobra, jak przed kryzysem. Dlatego potrzebujemy każdego euro, które możemy zaoszczędzić dzięki obniżce podatków. Ale mam wrażenie, że goście dobrze to rozumieją.

Wracając do drugiej fali: jak restauracje, puby i hotele przygotowują się na kolejny scenariusz zamknięcia?

To trudne pytanie, które zależy w dużej mierze od tego, kiedy się pojawi i co go powoduje. Zauważyłem jednak, że wiele firm obecnie konsekwentnie inwestuje w środki higieny i środki ochronne oraz upewniając się, że przepisy są przestrzegane. To też jest ważne. Ponieważ będziemy musieli wprowadzić wymagania dotyczące odległości i maski przez dłuższy czas, aby powstrzymać koronę, dopóki nie zostanie znaleziona szczepionka.

Innymi słowy, nie spodziewasz się dalszej normalizacji w dającej się przewidzieć przyszłości?

Specjalny status Wysp Kanaryjskich: Korona rządzi na wakacjach w Hiszpanii Znowu obszar ryzyka: Koronawirus – taka jest sytuacja włoskich wczasowiczów Liczba zakażeń na rekordowo wysokim poziomie: jakie zasady podróżowania dotyczą Chorwacji

Cieszymy się, że kraje związkowe w ograniczonym zakresie stopniowo ponownie zezwalają na uroczystości rodzinne i konferencje. Jednak najpierw musimy pokonać Koronę, zanim powróci normalna towarzyskość, wspólnota i świętowanie.

Dziękuję za rozmowę, pani Hartges.

Wykorzystane źródła: Wywiad z Dyrektorem Generalnym Dehoga Ingrid Hartges

Po wakacyjnej wycieczce na Majorkę rodzina wróciła do Niemiec – i uzyskała pozytywny wynik testu na obecność wirusa koronowego. Władze ogłosiły teraz szczegóły dotyczące czterech zarażonych.

Czteroosobowa rodzina miała pozytywny wynik testu na obecność wirusa koronowego po powrocie z wakacyjnej wyspy Majorka – ale jak dotąd nie wykazała żadnych objawów choroby. Rodzina obecnie nie ma objawów Covid 19, powiedział rzecznik miasta Cottbus, Jan Gloßmann, w czwartek na żądanie. Gdzie rodzina została zarażona – prawdopodobnie na wyspie lub w samolocie – nadal nie jest jasne. Śledzenie innych możliwych zarażonych osób jest w pełnym toku. Aby prześledzić łańcuch infekcji, departament zdrowia skontaktował się również z liniami lotniczymi i Hiszpanią, powiedział rzecznik miasta. To rutynowa procedura.

Rodzina wróciła od niedzieli

Rodzice z dwiema córkami w niedzielę wrócili do Niemiec z wakacji na Majorce – najpierw samolotem do Norymbergi, potem samochodem do Cottbus. Instytut Roberta Kocha (RKI) nie klasyfikuje obecnie Hiszpanii jako obszaru ryzyka infekcji koronowych. Okazało się, że osoby powracające z Majorki zostały zarażone, ponieważ pracodawca członka rodziny zainicjował rutynowe badanie – i wynik był pozytywny.

LEARN SOMETHING NEW

Online Course

GET INSTANT ACCESS TO 100+ ONLINE COURSES

  • Courses provided by New Skills Academy
  • Over 200k students already trained
  • Study in your own time and from any device
  • CPD certified qualifications
  • Verifiable certificate upon completion of the course
  • Gain 12 months access to over 100 courses for a one-off payment